środa, 26 października 2016

eRmail - czyli jak zarabiać przez internet ;)

Cześć. ;)

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić portal eRmail.pl, dzięki którym możemy zarabiać pieniądze na tym, co do tej pory robiliśmy za darmo - czyli na reklamach, które w dzisiejszych czasach otaczają nas ze wszystkich stron. W telewizji, radiu, internecie, komunikacji miejskiej, na billboardach, w gazetach, są również w prawie każdej restauracji czy sklepie. 
Więc czemu nie mamy z tego skorzystać? ;)


Co to jest eRmail? 
To usługa, która dzięki kampaniom reklamowym od zleceniodawców, podzieli część zysku pomiędzy użytkowników, którzy na daną reklamę klikną, przeglądną i ewentualnie przeczytają. Ta usługa jest całkowicie bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje, zależy tylko od ciebie ile chcesz zarobić. Oczywiście milionów nie zarobisz, ale na wczasy lub luksusowy prezent za kilkaset złotych. eRmail, który otrzymasz, zawiera tekst lub obrazek, który dostarczy Ci informacji na temat danej reklamy, dzięki temu dowiesz się o zniżkach, nowościach, produktach i usługach na polskim rynku, co więcej dostaniesz za to pieniądze.



Powody, dla których warto spróbować:

20 zł za zarejestrowanie się
Niezwłocznie po zakończeniu rejestracji na Twoje konto zostanie przelane 20 zł. 
Rejestracja nie zajmie Ci więcej niż kilka sekund.

Do 1 zł za każdy eRmail
Możliwość otrzymania 1 zł za każde otwarcie eRmaila, który od nas otrzymasz, jest zapewne kusząca. Ale jeszcze nie wiesz, że Program Poleć umożliwi potrojenie tej kwoty. Zależy to również od Twoich znajomych oraz od tego na jaki POZIOM uda Ci się dojść. Z biegiem czasu możesz za pomocą funkcji Upgrade oraz Poleć zarobić duże wynagrodzenie. Wyobraź sobie, że codziennie otrzymujesz od nas 1 do 5 eRmaili. Teraz możesz obliczyć sobie do jakiej kwoty uda Ci się dojść w przeciągu roku. Poniżej dowiesz się więcej…

Możesz zwiększyć swoje zyski aż o 200 %
Za pomocą Programu Poleć możesz zwiększyć swoje dochody aż o 200 %. Za każdym razem, kiedy Twój polecony użytkownik przeczyta nasz eRmail, Ty również zarobisz pieniądze, bez jakiejkolwiek pracy. Na Twoim koncie użytkownika możesz w każdej chwili sprawdzić ile zarobili dla Ciebie Twoi znajomi.


Przegląd Promocji, Nowości, Produktów oraz Usług na polskim rynku
Interesujesz się Nowościami? A może Twoje zainteresowanie budzą masowe przeceny lub duże zniżki cen elektroniki? Interesują Cię też inne Produkty? Ciekawią Cię też korzystne Usługi lub strony internetowe, które mają coś do zaoferowania?
JESTEŚ WE WŁAŚCIWYM MIEJSCU!
Istnieje wiele interesujących Nowości, Rabatów, Produktów, Usług oraz Informacji, których nie znajdziesz lub nie masz w jaki sposób się o nich dowiedzieć.
eRmail.pl poda Ci te informacje i w dodatku zapłaci Ci za to.

Do 20 zł za każdą ankietę
Udział w sondażach na naszych stronach, to kolejny sposób jak zarobić jeszcze więcej. Przez udzielanie odpowiedzi na kilka pytań możesz zarobić nawet 20 zł. Wysokość Twojego wynagrodzenia zależna jest od długości ankiety. Ankiety są anonimowe. 



Moja opinia:
Przyznam szczerze, że jestem zarejestrowana na kilku podobnych stronkach, ale eRmail przebija je wszystkie ;) Zarejestrowałam się na nich mniej więcej w tym samym czasie
i na tamtych mam dopiero 1 zł zarobione a tutaj 34,16 zł. Jest różnica nie? ;)
Za pierwszą wypełnioną ankietę dostałam 4 zł, co na 5 czy 6 prostych pytań (np. województwo, w którym mieszkasz, wiek, płeć itp) jest całkiem fajną kwotą. Do tego portal ma całkiem fajne pomysły, abyśmy my - użytkownicy jeszcze więcej zarobili, np. ściągnięcie apki na lapka (czy inne urządzenie), która powiadamia Cię o nieprzeczytanych mailach, ankietach, pokazuje saldo itp. Nawet mój się wkręcił w ten portal, przez co ja zyskałam jednego poleconego ;) I chyba najważniejsze - uzbieraną kwotę możemy wypłacić na konto bankowe, lub przekazem pocztowym. Dla mnie jest to idealne rozwiązanie ;) 

Szczerze polecam ten portal i zachęcam do rejestracji TUTAJ ;) 
Lub klikając w banner  po prawej stronie na blogu ;)
I wielka prośba o kliknięcie w link: KLIK! ;) 
Z góry dziękuję ;*



Buziaki, D ;*

wtorek, 25 października 2016

A night out, czyli wielkie wyjście! ;)

Cześć Miśki :)

Mamy dopiero wtorek a ja już myślę o weekendzie ;) Piątek, piąteczek, piątunio!
Szczególnie długo wyczekiwany przeze mnie, ponieważ z powodu systemu w jakim pracuję weekend mam tylko raz w miesiącu, także dla mnie to 'święto', które zawsze planuję spędzić w ciekawy sposób z moją drugą połówką oraz znajomymi.  Wyjście do kina, na kręgle czy bilard a dodatkowo dobre jedzonko to coś co lubimy, ale nie byłabym sobą, gdybym nie wyciągnęła ich do klubu ;) Uwielbiam tańczyć, więc czuję się tam jak ryba w wodzie, jestem w swoim żywiole i to pozwala mi się zresetować i oderwać od codzienności...poza tym jest to świetny sposób na spalenie kalorii  :D


Wiadomo, że na takie wyjście trzeba się odpowiednio przygotować.
Moje 'Night Out Routine', czyli rytuały i zwyczaje, bez których nie wyjdę z domu. ;)

1. Długa kąpiel to podstawa, dodatkowo peeling ciała i maseczka na buźkę i od razu czuje się zrelaksowana ;). Później balsam i skóra jest gładka, nawilżona, miła w dotyku i oczywiście pięknie pachnie :D.

2. Pazurki - jakiś ciekawy kolorek musi na nich zagościć. Czekając, aż lakier dobrze wyschnie, myślę już w co się ubiorę i jak pomaluję ;D Także nie jest to czas stracony ;D


3. Włosy - z nimi na szczęście nie mam problemu, są krótkie więc żadne koki, kitki czy inne upięcia nie wchodzą w gre. Na szczęście mogę je podkręcić i całkiem fajnie i ciekawie wyglądają ;)

4. Czas na wybór ciuszków - i to jest zawsze dla mnie największy problem hah ;D. Otwieram szafe i wybieram, przebieram, a później okazuje się, że cała zawartość znajduje się na łóżku, fotelu, podłodze i wg gdzie popadnie hahah :D A ja przebieram się milion razy a i tak zazwyczaj wybieram sukienkę lub spódniczkę.. no i oczywiście szpilki - jest to mój 1 słaby punkt. Mam ich całe mnóstwo choć rzadko w nich chodzę, bo na co dzień wolę wygodny i sportowy look. 



5. Jak już ciuszki wybrane to czas na makijaż :D Zazwyczaj maluję się delikatnie, ale przed wielkim wyjściem stawiam na mocniejszy make up i przede wszystkim na mocno podkreślone usta. I tu mój 2 słaby punkt - szminki, również mam ich mnóstwo w dość ciemnych odcieniach i z uporem maniaka kupuje nadal. ;)



Szpilki i szminka to takie moje 'must have', które towarzyszą mi podczas każdej imprezy. I tu przychodzi mi z pomocą portal Rabble.pl, w którym znajdziemy mnóstwo zniżek, rabatów i promocji. Dzięki temu nie zbankrutuję kupując kolejną szminkę, dwie... ewentualnie pięć haha :D. Dzięki Rabble znalazłam tam naprawdę imponującą ilość sklepów, po te bardzo znane i te mniej. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić Urban Decay, który dla mnie jest nowością, wcześniej go nie znałam, ale od razu mi się spodobał ;)
I od razu wpadły mi w oko kosmetyki, dzięki którym wyczarowałabym idealny makijaż na imprezkę :D

Oczy:

Cienie - można zaszaleć z kolorem, postawić na smokey eye lub coś delikatnego.



Dodać kreskę wodoodpornym eyelinerem lub użyć go zamiast cieni ;D



Tusz to podstawa ;D Najlepiej aby był pogrubiający i wydłużający.



Brwi - i tu spisze się idealnie 'Brow Box', w którym znajdziemy dwa odcienie pudru, wosk, pęsetę oraz dwa pędzelki i dwa lusterka.  Idealny boxik ;)


Twarz:



Korektor - w taki kolorowy chętnie bym się zaopatrzyła ;)
Szczególnie w ZIELONY, który kamufluje zaczerwienienia, wypryski i popękane naczynka krwionośne oraz RÓŻOWY, który ukrywa zasinienia pod oczyma, zwłaszcza w przypadku jasnej karnacji.  Świetnie sprawdza się także jako rozświetlacz i pomaga odmłodzić wygląd skóry.



Podkład - W płynie bądź w pudrze to ciekawe propozycje ;). 



Puder matujący - moja tłusta cera lubi się świecić, więc trzeba zadbać o mat ;)


I na koniec ciekawa paletka - bronzer, róż i rozświetlacz, idealne trio, którym będziemy mogły konturować buźkę ;)


Usta:

Szminki - czyli moja obsesja :D taka wisienka na torcie, która dodaje charakteru całemu makijażowi ;) Ale teraz jaką wybrać? Matową, metaliczną czy kremową? Postawić na klasyczną, ale elegancką a zarazem seksowną czerwień? Wyrazisty róż? A może coś całkiem innego - fiolet, brąz, czerń? Czemu nie! W końcu udając się na imprezę można zaszaleć ;D

Mat:



Metalik:



Kremowa:



Szczerze przyznam, że jakiś fiolecik z chęcią bym przygarnęła :)




Błyszczyki - można połączyć ze szminką, albo ją zastąpić ;)



Na sam koniec użyłabym mgiełki, która utrwaliłaby makijaż oraz kontrolowała nadmiar sebum i zapobiegała świeceniu skóry, dzięki niej możemy cieszyć się nieskazitelnym makijażem na dłużej :))





A Wy jak spędzacie weekendy?
Jakie są Wasze zwyczaje i rytuały przed wielkim wyjściem?


Buziaki, D ;*


*Zdjęcia kosmetyków oraz informacje pochodzą ze str. Urban Decay
który gorąco polecam! ;)

wtorek, 18 października 2016

Perfecta Beauty - 3-etapowy zabieg z efektem sauny parowej.

Cześć Miśki ;DD

Ostatnio coś mnie wzięło na maseczki do twarzy i będąc w sklepie lub drogerii zawieszałam się przy stoisku
 i któraś musiała wpaść w moje ręce ;D 
Dziś przedstawię Wam jedną, którą dorwałam w Naturze ;)

3-etapowy zabieg z efektem sauny parowej od Perfecta Beauty
Oczyszcza / odblokowuje pory / rozświetla


Produkt polecany do pielęgnacji cery normalnej, mieszanej i tłustej - czyli coś idealne dla mnie ;).

Jak działa?
Krok 1. DROBNOZIARNISTY PEELING-OLEJEK - usuwa martwy naskórek i nadmiar łoju, przygotowuje także skórę na przyjęcie  składników aktywnych zawartych w kolejnych preparatach.
Krok 2. MASKA-SAUNA OCZYSZCAJĄCA PORY - zawiera m.in. glinkę wulkaniczną i siarkę, które rozgrzewają skórę, otwierają pory i dogłębnie je oczyszczają.
Krok 3. OLEJKOWA AMPUŁKA REGENERUJĄCO-ODŻYWCZA - wygładza skórę i odbudowuje jej barierę ochronną. Intensywnie odżywia, regeneruje i odmładza.

Jak stosować?
1. PEELING - nałożyć peeling na zwilżoną skórę, masować kilka min. 
okrężnymi ruchami omijając okolice oczu, spłukać letnią wodą.
2. MASKA-SAUNA - nałożyć maseczkę na wilgotną twarz, omijając okolice oczu. Pozostawić na 10 min., wykonać delikatny masaż i zmyć pozostałość letnią wodą.  Skórę delikatnie osuszyć ręcznikiem.
3. AMPUŁKA - nałożyć ampułkę i delikatnie wklepać w skórę twarzy. 
Po wchłonięciu preparatu można wykonać makijaż.



Moja opinia:
Opakowanie tego zabiegu jak widzicie podzielone jest na 3 części, które łatwo przerwać, ale już trudniej otworzyć 
(może dlatego, że miałam wilgotne dłonie i musiałam wspomóc się nożyczkami). 
Wszystkie informację, które wyżej wymieniłam znajdziemy na odwrocie, więc było co czytać. Ale ja akurat lubię jak jest dokładnie wszystko opisane i nie muszę się niczego sama domyślać
 a dodatkowo każda część jest również podpisana żeby było wiadomo co w niej jest, także plus. 
Każda część ma inny zapach i kolor :) Peeling ma taki delikatnie kremowy/pudrowo-różowy kolor i jego zapach najbardziej mi się podobał. Jest taki przyjemny.. kwiatowy? W sumie sama nie wiem do czego podobny :) Fajnie się go używało, jest drobnoziarnisty, delikatny, nie podrażnia, ale miałam takie dziwne wrażenie jakby moja skóra stała się taka tłustawa podczas używania go..w końcu to peeling-olejek, więc może dlatego? Nie przeszkadzało mi to, po zmyciu wodą wrażenie zniknęło. Buźki nie wycierałam, bo maseczkę mamy nałożyć na wilgotną twarz, tak też zrobiłam. I tu miałam lekki szok, gdy przy nakładaniu jej poczułam ciepło na twarzy :D Bardzo fajny efekt, ale niestety tylko przez kilka sekund a szkoda, bo spodobał mi się ;D. Maseczka ma dość zbitą i gęstą konsystencję o szarawym kolorze a zapach jest..dziwny :D Ale nie denerwujący. Po 10 min. wykonałam masaż delikatnie wilgotnymi palcami i również poczułam ciepełko :DD Później zmyłam resztki wodą i osuszyłam twarz ręcznikiem.
Na koniec została olejkowa ampułka, kolor ma biały a konsystencję podobną do kremu, dość fajnie i łatwo się ją rozprowadzaale zapach... na początku jest ok, ale po nałożeniu na twarz cały czas go czułam co mnie denerwowało, bardzo było czuć zapach perfum.tak jakbym sobie pół butelki na twarz wylała.. mdląco aż ;/ Miałam ochotę zmyć ją z twarzy, tym bardziej, że bardzo długo 'cudowna ampułka' nie chciała wchłonąć ;/ a moja twarz świeciła się i kleiła.. 
I czułam jakby z powrotem była zanieczyszczona, i na nic zdał się peeling i maseczka również.. Na pewno nie nałożyłabym na nią makijażu.


Podsumowanie:
Patrząc ogólnie zabieg jest dość fajny i ciekawy. Starczył mi na dwa razy. 
Peeling dobrze i fajnie się spisał, maseczka była świetna- szczególnie efekt ciepełka na twarzy :D Ale z ampułki za drugim razem zrezygnowałam, lepiej nałożyć swój ulubiony krem niż się denerwować :D. 
Zapłaciłam 4,99 zł w Naturze za ten zabieg
i chętnie wrócę do niego jeszcze raz, ale już bez ampułki :).



Tu widać jak każda część jest podpisana ;)



Miałyście ten zabieg?
Lubicie go? ;>


Buziaki, D ;*

piątek, 14 października 2016

Żelowy lakier - CITRONIZED

Cześć :)

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić żelowy lakier, który wygrałam w konkursie (TU możecie zobaczyć).
Moje pazury ostatnio odżyły i podrosły, więc lakier prezentował się idealnie ;)
Kolorek najbardziej mi się spodobał z wygranej trójki. Nie jest nudny i banalny, ale ciekawy, taki jesienny... 
idealnie wpasowuje się  w porę roku ;) 


Co pisze producent?

Lakier do paznokci 'Żelowy manicure':
  • Efekt profesjonalnego żelowego manikiuru jak z salonu - jeśli zobaczyłabym ten kolor u kogoś to pewnie pomyślałabym że to żel bądź hybrydka. Naprawdę prezentuje się ślicznie na pazurkach ;)                     Więc jest to prawda.
  • Nie wymaga lampy UV - Prawda.
  • Zmywa się jak zwykły lakier - Prawda i to dość fajnie się zmywa ;)
  • Nowa formuła z pielęgnującymi olejkami Omega. Intensywny kolor w jednej warstwie. Jeszcze więcej połysku. - Co do olejków pielęgnujących to nie wiem, nie zauważyłam nic ;). Jeśli chodzi o jedną warstwę to były małe prześwity, dlatego ja nałożyłam dwie warstwy. Nie wiem czy jest więcej połysku, bo nie porównywałam do innych lakierów z Avonu, ale połysk jest i to całkiem fajny i dobry efekt. :)


3 dni lakier wytrzymał idealnie, ale później zachciało mi się większych porządków (naprawdę większych)- chyba z godzinę to w wodzie miałam dłonie i to źle wpłynęło na trwałość, z 4 pazurów lakier odprysnął
Ale reszta trzymała się dalej. Sądzę, że gdyby nie tyle czasu w wodzie to trzymałby się spokojnie z 5 dni bez szwanku ;)
Chętnie będę do niego wracać ;))
Cena lakieru to ok 10-12 zł.










Buziaki, D ;*

czwartek, 6 października 2016

Młody Jęczmień ;)

Cześć :)



Dzisiaj przedstawię Wam suplement diety, który będę miała przyjemność testować :)
Młody Jęczmień Forte Slim w saszetkach - bo o nim mowa, 
wspiera kontrolę masy ciała oraz prawidłowy poziom cukru.
Suplement zawiera ekstrakt z młodego jęczmienia w wysokiej dawce - 1000 mg w saszetce,
wysoką zawartość błonnika jabłkowego, owsianego oraz żytniego, skoncentrowany proszek ananasowy, fruktooligosacharydy, ekstrakt z morwy białej, ekstrakt z owoców gorzkiej pomarańczy oraz chrom.




Ekstrakt z młodego jęczmienia zawiera naturalne składniki odżywcze, wspiera witalność oraz energię organizmu.
Ekstrakt z owoców gorzkiej pomarańczy, który zawiera p-synefrynę, przyczynia się do kontroli masy ciała, wspiera metabolizm tłuszczów i węglowodanów oraz rozkład tkanki tłuszczowej.
Ekstrakt z liści morwy białej może przyczyniać się do utrzymania zrównoważonego metabolizmu węglowodanów w organizmie człowieka.
Chrom pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu glukozy we krwi oraz przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu makroskładników odżywczych.



Składniki:
Błonnik jabłkowy (błonnik pokarmowy 60%), błonnik owsiany (błonnik pokarmowy 80%), błonnik żytni (błonnik pokarmowy 30%), skoncentrowany proszek ananasowy, ekstrakt z młodego jęczmienia (Hordeum vulgare), fruktooligosacharydy, ekstrakt z liści morwy białej DER 10:1, ekstrakt z owoców gorzkiej pomarańczy (Citrus aurantium) standaryzowany na 6% p-synefryny, substancja przeciwzbrylająca - dwutlenek krzemu, chlorek chromu (III) (chrom).




Zalecana dzienna porcja do spożycia: dorośli 1 saszetka dziennie. 
Nie należy przekraczać zalecanej dziennej porcji do spożycia w ciągu dnia.

Jak przygotować do spożycia: zawartość saszetki wymieszaj z jogurtem naturalnym lub owocowym (opakowanie ok. 190g), koktajlem lub Twoim ulubionym smoothie. Po zamieszaniu zjeść łyżeczką.

Więcej informacji znajdziecie na mlodyjeczmienslim.pl
Producent: Avetpharma.
Cena: 19,90 zł




W opakowaniu znajdziemy 20 saszetek, szkoda troszkę, że nie 30 - na cały miesiąc, 
ale i tak jestem bardzo ciekawa jak się spiszę i jaki będzie w smaku :) 
Także czekajcie na recenzję ;D

A jeśli same chcecie wypróbować ten suplement diety to napiszecie na: saszetki@mlodyjeczmienslim.pl  
ze swoim adresem zwrotnym a producent wyślę Wam próbkę :)


Buziaki, D ;*